Uwaga: Otworzyłeś tę stronę z innego adresu, niż zalecany i z tego powodu możesz doświadczyć problemów z logowaniem.

Prawidłowy adres serwisu Wyprzedź Mnie! to www.f1wm.pl (dopuszczalne jest też bez www. z przodu)
F1 2018Australia Bahrajn Chiny Azerbejdżan  Hiszpania Monako Kanada Francja Austria Wielka Brytania Niemcy Węgry Belgia Włochy Singapur Rosja Japonia USA Meksyk Brazylia Abu Zabi
  Logowanie (serwis)
Użytkownik:Hasło:
 
Rejestracja
 
  Sezon 2009
GP Australii
GP Malezji
GP Chin
GP Bahrajnu
GP Hiszpanii
GP Monako
GP Turcji
GP Wielkiej Brytanii
GP Niemiec
GP Węgier
GP Europy
GP Belgii
GP Włoch
GP Singapuru
GP Japonii
GP Brazylii
GP Abu Zabi
Strona główna sezonu 2009
Klasyfikacje generalne 2009
Statystyki z sezonu 2009

  Wszystkie sezony
2019  2018  2017  2016  2015  2014  2013  2012  2011  2010  2009  2008  2007  2006  2005  2004  2003  2002  2001  2000  1999  1998  1997  1996  1995  1994  1993  1992  1991  1990  1989  1988  1987  1986  1985  1984  1983  1982  1981  1980  1979  1978  1977  1976  1975  1974  1973  1972  1971  1970  1969  1968  1967  1966  1965  1964  1963  1962  1961  1960  1959  1958  1957  1956  1955  1954  1953  1952  1951  1950
Jaśniejszym kolorem oznaczone sezony, w których nie było GP
na torze Albert Park.
ING Australian Grand Prix 200929 marca
Albert Park Circuit
Długość toru: 5,303 km
Liczba okrążeń: 58
Pełny dystans: 307,574 km
Poprzednie rekordy na tej wersji toru:
Najszybsze okrążenie kwalifikacyjne:
1:24,408 - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
Najszybsze okrążenie wyścigu:
1:24,125 - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
Największa średnia prędkość wyścigu:
219,011 km/h - Michael Schumacher (Ferrari), 2004
<< pop. GP na tym torze  |  nast. GP na tym torze >><< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>
  Wypowiedzi po wyścigu  [  T-  |  T+  ]
Brawn GP Formula One Team

Jenson Button (P1): „Co za wspaniały dzień! To jest jak bajkowe zakończenie naszego pierwszego wyścigu z całym zespołem pod szyldem Brawn GP. Mogło to wyglądać na łatwe zwycięstwo, ale w rzeczywistości nie było dziś wcale tak łatwo. Dowieźliśmy jednak bolid do mety i jest to wszystko, co się teraz liczy. Zwyciężyłem dla siebie, dla mojej rodziny oraz dla mojego zespołu. To było traumatyczne kilka miesięcy i chciałbym przekazać wielkie podziękowania dla wszystkich za to, że byli tak silni i nie tracili wiary. W ten weekend zdobyliśmy wszystko, co należało nam się za tak ciężką pracę przez ostatnich kilka miesięcy. A co jest jeszcze bardziej ekscytujące to to, że jeszcze więcej jest do zrobienia dla mnie i dla zespołu. Nie mogę doczekać się Malezji!”.

Rubens Barrichello (P2): „Cóż, można powiedzieć, że miałem popołudnie pełne wrażeń! Odczuwałem podczas wyścigu sporo skrajnych emocji i mówiąc szczerze wielką radość sprawiło mi dojechanie na drugim miejscu. Było mi bardzo ciężko, gdy wjeżdżałem w pierwszy zakręt i już myślałem, że mój wyścig się zakończył. Na szczęście samochód przetrwał i byłem w stanie zawalczyć o czwarte miejsce, które po wypadku Vettela i Kubicy dało mi okazję do przesunięcia się na drugą pozycję. To pokazuje, że nigdy nie powinieneś się poddawać! Gratulacje dla Jensona za wspaniałe zwycięstwo, a zespołowi z całego serca dziękuję za zbudowanie nam tak dobrego samochodu. To dla nas początek niezwykle ekscytującej podróży”.

Ross Brawn, szef zespołu: „Pracowaliśmy niezwykle ciężko na to dzisiejsze zwycięstwo, a zobaczenie po całej pracy i poświęceniu Jensona oraz Rubensa stających na pierwszych dwóch stopniach podium zdobytych dla zespołu Brawn GP podczas pierwszego wyścigu sezonu sprawiło nam bezgraniczną satysfakcję. Po tym wszystkim, przez co przeszedł nasz zespół podczas ostatnich kilku miesięcy, jest to dość sensacyjny wynik. To dopiero początek naszej drogi i nie był to idealny wyścig z jakiegokolwiek względu, tak więc postaramy się nauczyć na dzisiejszych błędach i kontynuować poprawę. Musimy rozwijać nasz samochód podczas sezonu jeśli chcemy walczyć o dalsze zwycięstwa oraz o mistrzostwo. Chciałbym wyrazić wielkie podziękowanie dla Norberta Hauga z Mercedes-Benz High Performance Engines, który był wobec nas tak pomocny podczas ostatnich kilku miesięcy i z którym współpracowaliśmy bardzo blisko by upewnić się, że będziemy mieli możliwość ścigania się w tym roku. Podziękowania również w stronę Virgin, Henri Lloyd oraz dla partnerów naszego zespołu za wizję tego, co nasz zespół mógł osiągnąć jeszcze przed dzisiejszym wyścigiem i za chęć uczestniczenia w tym przedsięwzięciu. Ciężko jest wyrazić, co oznacza dla nas to zwycięstwo, jestem jednak pewien, że mówię za nich wszystkich – za tych na torze i w fabryce w Brackley – jeśli powiem, że to był wspaniały weekend”.

(deeze)
 
Panasonic Toyota Racing

Jarno Trulli (P3): „Trudno wręcz wyrazić słowami, jak bardzo jestem rozczarowany faktem, że ukończywszy wyścig na trzeciej pozycji znalazłem się w wyniku kary tak daleko. Kiedy SC wyjechał na tor pod koniec wyścigu, Lewis Hamilton wyprzedził mnie, ale wkrótce potem nagle zwolnił i zjechał na bok. Myślałem, że ma problem, więc wyprzedziłem go, bo nic innego nie mogłem zrobić w tej sytuacji. Jedyne, co mogę teraz zrobić to powiedzieć dziękuję zespołowi, który wykonał fantastyczną pracę. To, że byliśmy w stanie walczyć o podium i to startując z pit-lane jest ich zasługą”.

Timo Glock (P4 po dyskwalifikacji Hamiltona): „Jestem zadowolony z ukończenia wyścigu na czwartej pozycji, choć z drugiej strony rozczarowujące jest to, co spotkało Jarno. Walka w czołówce po starcie z pit-lane pokazuje, jak mocni jesteśmy w tym sezonie. To dowód na to, gdzie naprawdę plasuje się nasze auto. To był dla mnie dobry wyścig i pragnę podziękować zespołowi za jego ciężką pracę, aby mógł osiągnąć taki wynik. Wyścig był całkiem ekscytujący, choć utknąłem za Renault Fernando Alonso na dłuższą chwilę i miałem problem z jego wyprzedzeniem. Auto sprawowało się dobrze, ale nie potrafiłem znaleźć sposobu na jego wyprzedzenie. Jednakże kiedy tor był pusty przede mną, byłem w stanie jechać ponad sekundę szybciej. Tak więc nasze osiągi są imponujące. Powiedziałem przed weekendem, że biorąc pod uwagę wyniki zimowych testów powinniśmy być konkurencyjny, tak więc to wspaniałe uczucie, móc pokazać to na torze”.

Tadashi Yamashina, szef zespołu: „To strasznie frustrujące zakończenie wyścigowego weekendu. Byliśmy już zawiedzeni, musząc startować z pit-lane po tym, jak poinformowano nas wczoraj o problemach z tylnym skrzydłem. Odpowiedzieliśmy na to zdarzenie wspaniale i pokazaliśmy, że nasze auta mają po prostu fenomenalne osiągi. Pragnę podziękować wszystkim członkom naszego zespołu, nie tylko tym na torze, ale również wszystkim w fabryce, naszym partnerom i fanom. Wielka szkoda, że osiągnięty rezultat został zakwestionowany, ale złożyliśmy apelację, która daje nam trochę więcej czasu na analizę danych i sytuacji na torze”.

(MDK)
 
ING Renault F1 Team

Fernando Alonso (P5 po dyskwalifikacji Hamiltona): „Szóste miejsce to nienajlepszy wynik, ale i tak jesteśmy zadowoleni, ponieważ zaczęliśmy wyścig z trudnej pozycji, a dodatkowo zostałem zmuszony do szerokiego wejścia w zakręt nr 1 po trawie i znalazłem się na końcu stawki. Później było trudno, więc to dobrze, że w ogóle zdobyliśmy punkty. Pomimo wszelkich przeszkód, incydentów i samochodu bezpieczeństwa, udało nam się dojechać na szóstej pozycji. Biorąc pod uwagę ogólny wynik, jak i kondycję innych zespołów jesteśmy zadowoleni z wyniku. Mając na pokładzie KERS nie czułem wielkiej różnicy i zawiodłem się nieco jego działaniem. Musimy popracować nad oponami”.

Nelson Piquet Jr (nie ukończył): „Byłem naprawdę zadowolony, ponieważ miałem dużo szczęścia na początku wyścigu. Bolid był dobry i jechałem równym tempem, ale po wyjeździe samochodu bezpieczeństwa na tor zacząłem mieć problemy z hamulcami. Po dobrym restarcie wyprzedziłem Nico Rosberga, ale kiedy chciałem znów zahamować, hamulce przestały działać. Wpadłem w poślizg i miałem szczęście, że skończyłem w żwirze i nie uszkodziłem ani siebie ani samochodu. Bolid nie był tak mocny, jak tego chcieliśmy, ale wciąż jesteśmy pierwszej ósemce. Tor w Malezji powinien nam bardziej pasować, więc jestem pewien, że uzyskamy lepszy wynik w przyszłym tygodniu”.

(Baart)
 
AT&T Williams

Nico Rosberg (P6 po dyskwalifikacji Hamiltona): „To był wyzywający wyścig, a w dodatku ucierpieliśmy w kilku kolizjach na torze. Przede wszystkim na pierwszym okrążeniu, kiedy wychodziłem z zakrętu numer trzy straciłem kilka pozycji, a ponadto miałem małe problemy podczas pierwszego pit-stopu. Restart po pierwszym wyjeździe SC na tor był bardzo trudny ze względu na niedogrzane opony, nie miałem kompletnie przyczepności. Również pod koniec wyścigu starałem się wyciągnąć co się da z miękkich opon, przez co zużyły się bardzo mocno i nie miałem szansy wyprzedzić kogokolwiek przede mną. Podsumowując, dwa punkty to niezły wynik, zwłaszcza że jesteśmy szybsi niż kilka aut, które ukończyły rywalizację przed nami, co dobrze wróży w perspektywie całych mistrzostw. Dzięki nowym przepisom dzisiejszy wyścig był bardzo ekscytujący”.

Kazuki Nakajima (nie ukończył): „Miałem spory wypadek na 17 okrążeniu, kiedy pojechałem szeroko na zakręcie numer cztery i najechałem na wysoki krawężnik. Straciłem przez to zupełnie kontrolę nad tylną osią. To było mocne uderzenie, ale zostałem szybko przebadany w centrum medycznym, gdzie okazało się, że nic mi nie jest. Psychicznie również czuję się dobrze, ale oczywiście wypadnięcie z wyścigu boli. Sam wyścig był bardzo emocjonujący i sprawiał mi dużo przyjemności. Mielimy niezłe tempo, dobrą strategię tankowań i wymiany opon. Mając w ręce tyle atutów ze spokojem patrzę na wyścig w Malezji”.

Sam Michael, dyrektor techniczny: „Pokazaliśmy dziś konkurencyjne tempo wyścigowe i kiedy auta miały przed sobą pusty tor, byliśmy najszybsi na torze, co zaowocowało rekordem okrążenia ustanowionym przez Nico. Popełniliśmy jednak zbyt wiele błędów jako zespół i musimy bardziej postarać się, aby wykorzystać to, co oferują nasze bolidy już podczas następnego wyścigu w Malezji. Gratulacje dla Rossa Brawna, Jensona i całego zespołu za imponujący wynik. Spróbujemy zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby nie przyzwyczaili się za bardzo do takich sukcesów”.

(MDK)
 
Scuderia Toro Rosso

Sebastien Buemi (P7 po dyskwalifikacji Hamiltona): „Pierwszy wyścig i pierwsze punkty, więc jestem bardzo zadowolony. Może mieliśmy trochę szczęścia z wypadkami, lecz nawet bez tego nie było tak źle, a nasza strategia okazała się bardzo dobra. Jestem bardzo szczęśliwy z przebiegu wydarzeń. Popełniłem błąd, kiedy jechałem obok Massy, przypadkowo włączając ograniczenie prędkości, lecz gdy włączył KERS naprawdę można było zobaczyć przewagę, jaką daje ten system. Jestem zadowolony z tego, co się dzisiaj stało, ponieważ zdobycie punktu w pierwszym wyścigu ściąga z ciebie część presji. Zespół wykonał fantastyczną robotę, patrząc na to, że nie mieliśmy zbyt wiele czasu na testy przed przyjazdem tutaj. To dla mnie jak spełnienie marzeń – takiego rezultatu nie spodziewałem po piątku. To pokazuje, że mamy potencjał”.

Sebastien Bourdais (P8 po dyskwalifikacji Hamiltona): „Miałem bardzo ciężką pierwszą część wyścigu, jako że już po trzech pierwszych okrążeniach wystąpiło zjawisko ziarnienia na naszych oponach. Kilka samochodów mnie wyprzedziło, więc zespół wezwał mnie do boksu, a drugi przejazd był już lepszy. Kiedy na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa stało się jasne, że musimy zatankować bolid pod korek. Kilka więcej takich sytuacji pomogłoby nam, jako że podczas kolejnego przejazdu wykonałem 36 okrążeń, a na początku czułem się trochę tak, jakbym jechał karawanem. Miałem dość niebezpieczny moment, gdzie miałem sporo szczęścia, że uniknąłem wypadku, a potem poluzowały się pasy bezpieczeństwa w kokpicie i musiałem znaleźć sposób na zablokowanie swojej pozycji w środku bolidu. Myślę, że powinniśmy być trochę mocniejsi w Malezji w przyszły weekend”.

(Igor Szmidt)
 
Force India Formula One Team

Adrian Sutil (P9 po dyskwalifikacji Hamiltona): „Zgodnie z oczekiwaniami był to bardzo ekscytujący wyścig. Miałem dobry start, ale w pierwszym zakręcie Webber zwolnił i nie miałem gdzie uciec. Uszkodziłem przednie skrzydło i musiałem zjechać do boksów. Straciłem czas za BMW Heidfelda: byłem szybszy, ale nie mogłem znaleźć sposobu na wyprzedzenie go. Po pierwszej wizycie samochodu bezpieczeństwa na torze wyścig układał się dobrze. Mieliśmy dobrą strategię, z krótkim przejazdem na miękkich oponach w środkowej fazie wyścigu. Podczas wznowienia mogłem wyprzedzić kilka samochodów, a potem na twardych oponach jechało mi się bardzo dobrze. Zakończyłem wyścig na dziesiątym miejscu i myślę, że możemy być z tego zadowoleni”.

Giancarlo Fisichella (P11 po dyskwalifikacji Hamiltona): „Jestem rozczarowany z powodu błędu, jaki popełniłem wjeżdżając w boksach. W zeszłym roku byliśmy w ostatnich garażach w alei serwisowej, więc się zagapiłem. Jest mi naprawdę przykro z tego powodu, ponieważ myślę, że mogliśmy osiągnąć dobry wynik. Są jednak i pozytywne aspekty – byliśmy w stanie walczyć z innymi, a samochód sprawował się bez zarzutu przez cały wyścig. Czekam teraz na Malezję”.

Vijay Mallya, szef zespołu: „Jestem całkowicie zadowolony z wyniku, jaki tutaj osiągnęliśmy. Biorąc pod uwagę stosunkowo późny debiut VJM02 i zmiany, jakie wprowadziliśmy przez zimę, ukończenie wyścigu obydwoma samochodami jest świetnym osiągnięciem. Kierowcy mieli bardzo dobry wyścig i pokazali, że poprawiliśmy zarówno tempo, jak i balans samochodu w tym roku. Naszym celem było ukończenie wyścigu obydwoma autami, ale pierwsza dwunastka to znacznie więcej, niż oczekiwaliśmy. To dobrze rokuje na dalszą część sezonu”.

(Spider)
 
BMW Sauber F1 Team

Nick Heidfeld (P10 po dyskwalifikacji Hamiltona): „Wynik dzisiejszego wyścigu jest dla mnie bardzo rozczarowujący. Wystartowałem całkiem dobrze i miałem możliwość poprawienia swojej pozycji startowej. Moja strategia również była obiecująca. W strefie hamowania przed pierwszym zakrętem poczułem się bezpiecznie, nie widząc żadnych aut obok mnie. Byłem po środku toru, kiedy niestety poczułem silne uderzenie. Musiałem zjechać na pit-stop po nowe opony i przednie skrzydło, ale uszkodzenia bolidu okazały się poważniejsze, co pozbawiło mnie nadziei na dobry wyścig. Uważam, że KERS pomógł mi w obronie pozycji przed wolniejszymi autami, ale podsumowując nie miał on aż tak dużego wpływu, ponieważ to żadna różnica czy kończysz na jedenastym czy trzynastym miejscu”.

Robert Kubica (P14 po dyskwalifikacji Hamiltona, nie ukończył): „Co za rozczarowanie! Miałem szansę wygrać ten wyścig, ponieważ Jenson Button i Sebastian Vettel jechali na supermiękkich oponach i zmagali się z brakiem przyczepności, podczas gdy ja jadąc na twardszych oponach byłem dużo szybszy. Sebastian wszedł szeroko w pierwszy zakręt a następnie zaczął hamować wcześniej. Byłem już przed nim, jednak on nie chciał mnie przepuścić. Jego bolid był bardzo podsterowny i uderzył we mnie. Moje przednie skrzydło wpadło pod bolid, przez co uderzyłem w bandę na zakręcie numer pięć. Uważam, że Sebastian zbyt optymistycznie ocenił swoje możliwości. Gdyby to się stało na ostatnim zakręcie to w porządku, ale to było na całe trzy okrążenia do końca, więc i tak nie miał on realnych szans na obronę pozycji, ponieważ byłem od niego dużo szybszy. Obaj mieliśmy wspaniały weekend aż do tej kraksy, a opuszczamy Melbourne z niczym. Naprawdę szkoda. Auto spisywało się znakomicie, szczególnie podczas drugiego przejazdu, kiedy ustanowiłem swój najlepszy czas. Takie są wyścigi!”.

Mario Theissen, szef BMW Motorsport: „Jak to zazwyczaj bywało w przeszłości, mieliśmy w Melbourne dramatyczny wyścig. Nadzieje Nicka umarły już w pierwszym zakręcie. Po kolizji, która nie była z jego winy, nie tylko musiał ścigać czołówkę, ale też zmagać się ze zniszczoną aerodynamiką, która w zasadzie wyeliminowała go z walki o punkty. Robert z kolei miał fenomenalny wyścig i na kilka okrążeń przed końcem dogonił liderów wyścigu. Kolizja na trzy kółka przed końcem zakończyła zarówno jego wyścig, jak i Sebastiana. Tak więc obaj oni stracili podium i punkty. Z pozytywów mogę powiedzieć, że byliśmy bardzo szybcy na twardych oponach”.

(MDK)
 
Red Bull Racing

Mark Webber (P12 po dyskwalifikacji Hamiltona): „To bardzo frustrujący weekend podczas mojego domowego grand prix. Byłem bardzo zawiedziony z powodu konieczności jazdy uszkodzonym samochodem. Chciałem dziś zdobyć dobry rezultat dla fanów, ale zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby od przyszłego wyścigu się poprawić – dobrze byłoby zdobyć tam dobry wynik. Mój start nie był najgorszy. Wjeżdżałem w pierwszy zakręt i starałem się upewnić, że jest czysto, lecz wtedy Rubens wjechał w mój bolid. Straciłem bardzo dużo docisku; mieliśmy dużo uszkodzeń i nie byliśmy w stanie nikomu zagrozić. To był ciężki dzień dla zespołu, ale jeszcze pokażemy, na co nas stać. Cieszę się, że Malezja jest już za tydzień”.

Sebastian Vettel (P13 po dyskwalifikacji Hamiltona, nie ukończył): „Mieliśmy bardzo dobre drugie miejsce, ale potem, kilka okrążeń przed końcem miałem głupi wypadek z Robertem. W momencie, gdy zacząłem skręcać byłem przed nim, lecz nie mogłem utrzymać prędkości w zakręcie, a Robert był na twardszych oponach, więc był dużo szybszy. W momencie, gdy doszło do kolizji Robert był już z przodu, ale ja nie miałem gdzie uciec. Nie mogłem zatrzymać samochodu, nie mogłem skręcić w prawo, a moje opony były już zbyt zużyte. Szkoda, bo oznaczało to dla nas obydwu koniec wyścigu. Czy powinienem był go puścić? Zawsze chce się zawalczyć. Może powinienem go puścić i dowieźć do mety trzecie miejsce, ale takie jest życie. Starałem się jeszcze bronić w połowie zakrętu, lecz potem straciłem przyczepność i nie byłem w stanie uniknąć kolizji. Chciałbym przeprosić zarówno zespół, jak i Roberta, jako że nie oznaczało to tylko końca mojego wyścigu, ale także i jego. Zespół wykonał dobrą robotę, pracowaliśmy bardzo ciężko przez całą zimę, a bolid wydaje się być bardzo dobry. Mieliśmy dziś dobrą formę, więc ogólnie mamy powody do uśmiechu”.

(Igor Szmidt)
 
Scuderia Ferrari Marlboro

Kimi Raikkonen (P15 po dyskwalifikacji Hamiltona, nie ukończył): „Wpadłem na ścianę z własnej winy. Szkoda, bo patrząc na to co wydarzyło się chwilę później, mogłem ukończyć wyścig na drugim miejscu. Straciliśmy ważne punkty, jednak spróbujemy powrócić na szczyt już w Malezji. Tam będziemy mieć lepszy obraz sytuacji, ponieważ na tym torze nie widać prawdziwych osiągów. KERS sprawował się dobrze, nie dawał on jednak zbyt dużej przewagi przy wyprzedzaniu. Z pewnością naszym największym problemem było zachowanie się opon, jednak musimy poprawić cały nasz pakiet”.

Felipe Massa (nie ukończył): „Wiedzieliśmy, że Brawn GP będzie dziś zupełnie poza zasięgiem, ale wciąż mieliśmy nadzieję na dobry wyścig. Początek był dobry, jednak po pięciu czy sześciu okrążeniach miałem kryzys ze względu na miękkie opony, więc musiałem zjechać na ich zmianę. Wtedy też zmieniliśmy strategię na bardziej agresywną, co z perspektywy czasu okazało się błędem, gdyż zaraz po postojach na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Okazało się, że po wznowieniu mam jedną trzecią czasu potrzebnego na wypracowanie przewagi nad osobami, które jechały za mną z większą ilością paliwa. Po drugim postoju bolid był już zatankowany do końca i był bardzo ciężki oraz wolny, jednak ostatecznie pojawił się problem, który wyeliminował mnie z wyścigu. W mojej opinii, nie licząc zespołu Brawn GP, jesteśmy konkurencyjni, jednak musimy pracować idealnie, by znaleźć się z przodu. Było tutaj bardzo ciężko jechać na tych oponach, ponieważ asfalt nie oferował zbyt wiele przyczepności. Przepis na Malezję? Praca, ciężka praca”.

Stefano Domenicali, szef zespołu: „To z pewnością nie był dobry początek w wykonaniu Ferrari, z każdego punktu widzenia. Zabrakło nam niezawodności, co oznaczało wycofanie się obydwu samochodów z wyścigu. Osiągi były poniżej potencjału, jakiego spodziewaliśmy się po naszych zimowych testach – przede wszystkim mieliśmy problemy z oponami. Ponadto nie trafiliśmy ze strategią, zwłaszcza dla Felipe. Podsumowując, był to dzień, o którym najlepiej szybko zapomnieć pod względem ostatecznych wyników. Musimy jednak zapamiętać i zrozumieć wszystko co poszło nie tak, jak byśmy tego chcieli, i to naprawić. Pod tym względem dobrze jest mieć w perspektywie już za tydzień wyścig w Malezji. Będziemy mieć okazję by odpowiedzieć (na porażkę z Australii), pod warunkiem dobrego przeanalizowania sytuacji z pełnym spokojem i skupieniem, jednocześnie jednak ze zdecydowaniem. Australia wydaje się nam nie sprzyjać w ostatnich latach – w pewnym sensie jest to tor dość specyficzny, gdzie poziom osiągów nie jest tak oczywisty. Sytuacja będzie jaśniejsza na torze Sepang, jednak jesteśmy świadomi tego, że – oprócz wielkiego rywala, który dziś był poza naszym zasięgiem – do pokonania mamy także wiele innych zespołów”.

(deeze)
 
Vodafone McLaren Mercedes

Lewis Hamilton (zdyskwalifikowany z P4): „Zdobyliśmy o wiele więcej punktów, niż mogliśmy się spodziewać. Starałem się zdobyć choć jeden punkt, więc sześć to już wspaniałe osiągnięcie. Zdecydowanie pamiętamy, jak się powinno wygrywać. Nasza strategia była perfekcyjna, a zespół wykonał fantastyczną robotę. Biorąc pod uwagę pakiet, jaki posiadamy w tej chwili, wykorzystałem każdą cząstkę tempa, jakie posiadaliśmy. To był jeden z moich najlepszych wyścigów i zdecydowanie dałem z siebie wszystko. Jestem więc usatysfakcjonowany. Pragnę pogratulować Jensonowi – jechał fantastycznie cały weekend i zarówno on, jak i jego zespół zasłużyli na sukces”.

Heikki Kovalainen (nie ukończył): „Oczywiście mój wyścig był bardzo krótki. Webber miał incydent w pierwszym zakręcie i jego koło zahaczyło o moje przednie lewe. To był normalny incydent wyścigowy – takie rzeczy też się niestety zdarzają”.

(Baart)

  Komentarze  
Strony  •  < 1 2 3 Odśwież T- T+
robi, 29.03.2009 22:13[!]
A ja trochę z innej beczki, czy nie zauważyliście że po kraksie Nakajimy bardzo późno wyjechał SC ? Dopiero jak Buton się zatankował łaskawie sędziowie wypuścili SC, a przecież od razu było wiadomo że na 100% SC musi wyjechać.
wronex, 29.03.2009 22:27[!]
Po prostu FIA chce w ten sposób zachęcić inwestorów do zakładania prywatnych zespołów w sposób:
"O, patrzcie! Brawn GP to prywatny zespół i wygrywa! ;O"
Brawn GP będzie dostawać jeszcze nie raz fory ;x
olexy, 29.03.2009 22:35[!]
Ja może odbiegnę od tematu. Nurtuje mnie pytanie jak to możliwe, że Barrichello po dwóch kolizjach na początku wyścigu jechał do pierwszego pit stopu z tak uszkodzonym przednim skrzydłem i nie odstawał szybkością od reszty??? Nie wiem jak Wy, ale ja nie posiadałem się ze zdumienia. Jeszcze takiego przypadku nie widziałem. Wystarczy zobaczyć co się działo z Kubicą kiedy stracił pół skrzydła-parę metrów i dzwon. Czary jakie, czy jak?
<Dr.DreS>, 02.04.2009 18:07[!]
Piquet najlepszy: " i nie uszkodziłem ani siebie..." ;D
Strony  •  < 1 2 3 Odśwież T- T+
Komentowanie tej wiadomości zostało zablokowane  |  Forum Wyprzedź mnie!
<< pop. GP w kolejności  |  nast. GP w kolejności >>  |  ^


F1WM
F1WM.plAktualności, Newsy i wyniki w WAP
Testy, Artykuły, Słowniczek pojęć F1, Sondy
Katalog www, Kuba Giermaziak, Karol Basz
Baza danych F1Sezony, Statystyki, Kierowcy, Zespoły, Tory, Bolidy, Silniki, Konstruktorzy bolidów, Dostawcy silników, Dostawcy opon
Robert KubicaAktualności, Profil kierowcy, Osiągnięcia, Daniele Morelli (menedżer), Statystyki kierowcy, Historia startów z BMW
Inne serieAuto GP, DTM, Mistrzostwa Europy F3, FR3.5, GP2, GP3, GT Series, WEC, IndyCar, Supercup, WTCC
 
  •   ISSN 2080-4628   •   Serwis poświęcony F1 i innym seriom wyścigowym   •   Istnieje od 1999 roku   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
Kanał RSS  •  Redakcja serwisu Wyprzedź Mnie!  •  Informacja o prawie autorskim i polityka prywatności  •  Reklama i współpraca